Mózg a nowe możliwości czyli strategia błękitnego oceanu

Mózg jest plastyczny i codziennie doświadczenia utrwalają w nim takie a nie inne drogi nerwowe. Gdy chcemy wprowadzić nowe nawyki stoi przed nami trudne zadanie, gdyż musimy utworzyć zupełnie nowe połączenia nerwowe. Najczęściej nam to nie wychodzi i jedną z przyczyn naszej porażki jest to iż w rzeczywistości koncentrujemy się jedynie na pozbyciu się starych nawyków a nie tworzeniu nowych. Czy da się przeskoczyć na zupełnie nowy dla nas poziom myślenia?

Bardzo trudno jest wejść na nowy poziom myślenia. Zazwyczaj próbujemy rozwiązywać nasze problemy z tego samego poziomu świadomości z jakiego przyczyniliśmy się do ich powstania. Jak już pisałam wielokrotnie nasze mózgi uwielbiają rutynę, gdyż bez niej po prostu nie potrafią funkcjonować. Zajmują się przede wszystkim szukaniem potwierdzenia tego co już wiedzą, a nie szukania dowodów przeciw swoim przekonaniom.

Te tendencje, mimo, że doskonale przydatne z ewolucyjnego punktu widzenia, nie sprzyjają naszemu rozwojowi.  Jak wiadomo większość nowatorskich pomysłów jest na początku odrzucanych z powodu oporu przed jakąkolwiek zmianą i naruszaniem, nie zawsze optymalnego, ale wygodnego status quo. Ludzie, którzy dokonali największych naukowych odkryć zazwyczaj nie mieli oporów przed kwestionowaniem status quo i podważaniem praw uznanych już za oczywiste. Ewidentnym przykładem jest Albert Einstein.

Nasze mózgi mogą być solidnie zasklepione w swoich sposobach funkcjonowania. Wiele ludzi latami zmaga się z samym sobą i nie jest w stanie wprowadzić żadnych pożądanych zmian. Dzisiaj depresję określa się też jako zahamowanie neuroplastyczności mózgu. To dlatego terapia elektrowstrząsowa w skrajnych przypadkach nie jest takim złym pomysłem, gdyż jest to jedyny sposób na przywrócenie plastyczności i możliwości kształtowania nowych połączeń. 

Jak już wspominałam na wstępie, przeszkodą na drodze do zmiany na lepsze stoi nasza skłonność do szukania rozwiązań problemów jako "braku problemu". Celem jest nieobecność czegoś. Żeby jednak coś zaprzeczyć mózg musi najpierw o tym pomyśleć. W efekcie, te same drogi nerwowe, które podtrzymują niepożądane zachowania zostają uruchomione gdy w rzeczywistości potrzeba nam zupełnie nowych.

Zatem czy jesteśmy w ogóle w stanie wznieść się nad nasz rutynowy poziom myślenia i kształtować połączenia o zupełnie nowej jakości? Czy jesteśmy w stanie odnaleźć zaskakujące odpowiedzi na pytania jakie stawiamy sobie wobec nas samych i natury życia, takie, których wcale nie chcieliśmy znaleźć? Czy jesteśmy w stanie wytrącić nasz mózg ze stanu blokady i wpłynąć na zupełnie nowe wody myślenia skąd możemy dojrzeć wreszcie nowe możliwości?

Błękitny ocean

Jednym ze sposobów wytrącenia mózgu przy realizowaniu niepożądanych i automatycznych  programów będzie na przykład robienie czegoś szalonego i absurdalnego. Jeśli wciąż budzisz się totalnie przygnębiony, wstań jutro i wykrzycz: "Co za cudowny dzień, dziś wreszcie nie śmierdzą mi nogi!!". Zanim twój mózg zabierze się za realizowanie rutynowego programu wymyślania powodów dla których życie jest beznadziejne, złam schemat, zrób coś nietypowego i pobudzającego. Wyjdź i przejdź się tyle razy wkoło bloku ile spotkasz psów. Zrób kanapki, które będą przypominały pogodne miny. 

Do wprowadzania zmian do naszego życia, które będą przekraczały nasz dotychczasowy poziom myślenia można też wykorzystać model rozwoju, który wykorzystują nowoczesne i kreatywne firmy. Znacie strategię błękitnego oceanu? Dzieli ona strategię firm na te, które walczą ze sobą na czerwonym oceanie i te, które swobodnie żeglują po błękitnym. Jeśli zrozumiecie różnice między nimi, zrozumiecie dlaczego warto być twórczym także w życiu osobistym i jakie niezwykłe rezultaty może nam to przynieść.

Czerwony ocean reprezentuje obecnie istniejący rynek. Rynek ten jest ograniczony i jeśli sprzedajesz coś podobnego do innych firm to będziesz musiał konkurować z nimi o klientów. Na czerwonym rynku perspektywy wzrostu są ograniczone i trzeba ciągle mieć się na baczności bo konkurencja nie śpi. Celem działań firm jest tutaj posiadanie jak największego udziału w rynku, jak największej części tortu. Oznacza to, że jeśli jedni coś zyskują to inni niestety tracą.

Błękitny ocean reprezentuje to wszystko co jeszcze nie istnieje na rynku. Strategia błękitnego oceanu zakłada, że aby wygrać z konkurencją trzeba przestać walczyć z konkurencją! Firmy, które ją wdrażają, koncentrują się na dwóch działaniach: redukowaniu i tworzeniu. Redukowanie dotyczy standardów i jakości o które konkurują inni, natomiast tworzenie na powoływaniu wartości, której jeszcze nikt nie oferuje. Rezultatem i skrzyżowaniem pierwszego i drugiego etapu działań jest powstanie zupełnie nowej wartości, tak że konkurencja po prostu przestaje mieć znaczenie.

Przykładem jest Cirque du soleil, który zamiast konkurować z innymi cyrkami o ograniczoną klientelę cyrków, poprzez zatrudnianie światowej sławy wykonawców, powiększaniu aren czy tresowaniu coraz bardziej egzotycznych zwierząt, skoncentrował się na możliwości dostarczenia ludziom zupełnie nowej jakości dzięki elementom teatralnym, muzycznym i artystycznym, pozbywając się w ogóle niektórych idei, które do tej pory były traktowane za nierozerwalnie związane z cyrkiem. Nowy oszałamiający spektakl przyciągnął ludzi, którzy wcześniej w ogóle nie byli zainteresowani cyrkiem.

Strategia Błękitnego Oceanu obejmuje następujące kroki:

1. Eliminacja
2. Redukcja
3. Ulepszenie
4. Kreacja

Ad.1 czyli to na czym się koncentrujesz powiększa się

Eliminacja dotyczy tych rzeczy, które uważamy za oczywiste, ale które nie przynoszą nam wiele pożytku. Jedną z nich jest koncentracja na problemie, w przypadku firm problemem są ograniczony rynek, zasoby oraz konkurencja. Często nowe firmy, które pojawiają się na rynku zakładają, że to o co konkurują inni to właśnie największa wartość dla klientów, a wcale nie musi tak być! Koncentracja na reagowaniu na działania konkurencji powoduje, że nawet nie dostrzega się czego klient naprawdę potrzebuje.

W życiu osobistym sytuacje tę można porównać do koncentrowania się na tym co nie działa, co nam nie wychodzi i zastanawianiu się jakie są tego przyczyny. To na czym się skupiamy rośnie. Bardzo często to czego chcemy i potrzebujemy ma mało wspólnego z brakiem problemu z którym się zmagamy. To po prostu zupełnie nowa jakość.

Ad.2 czyli jeśli coś nie działa rób tego mniej

Drugim ważnym elementem jest zmniejszenie niektórych standardów. W świecie biznesu ma to znaczenie o tyle, że liczą się koszty i jeśli można zaoszczędzić w jednej dziedzinie, która w ogóle nie przynosi żadnych zysków, to można zaoszczędzone pieniądze wydać gdzie indziej. Wspomniane standardy dotyczą pewnych funkcji i jakości produktów lub usług w które dużo się inwestuje, ale, które po przekroczeniu pewnego poziomu nie dostarczają klientom żadnej dodatkowej wartości.

Znowu odnosząc to do dziedziny rozwoju możemy zaoszczędzić nasz czas i energię psychiczną zmniejszając naszą koncentrację na niektórych dziedzinach życia. W podobny sposób możemy znaleźć więcej miejsca w szafie na nowe i fajne ubrania pozbywając się tych w których nie chodziliśmy przez ostatnie dwa lata! Zastanów się nad czynnościami, które zajmują ci dużo czasu i co do każdej pomyśl czy jesteś dzięki robieniu tego bliżej tego czego pragniesz. Może okazać się, że studia lub praca nie przybliżają cię nawet o centymetr. Na pewno jeśli częste oglądanie telewizji pożarło twój wolny czas i w żaden sposób nie przybliżyło cię to do tego czego pragniesz, oglądaj mniej i mniej i mniej.

Ad. 3 czyli jeśli coś działa rób tego więcej

Ten element strategii dla firmy oznacza analizę tego co konkurencja nie uważa za szczególnie istotne w dziedzinie wartości produktów lub usług i nie inwestuje w to. Następnie bada się co z tego mogłoby być wartościowe dla klientów i być ich, jak dotąd niezaspokojoną i realnie istniejącą potrzebą. Koncentracja zostanie przesunięta z tego w co inwestują inni, na to w co nie inwestują zamiast zakładać, że inni robią słusznie. W dziedzinie rozwoju osobistego będzie to podniesienie inwestycji czasu i energii na to co działa i co przybliża nas do tego czego pragniemy. Tu także robimy na odwrót w stosunku do tego co najczęściej robiliśmy dotychczas.

Punktem wyjścia jest analiza tego ile już mamy z tego czego chcemy i jak nam się udało dojść do takiego poziomu, co takiego robiliśmy, co myśleliśmy, czuliśmy, w jakim byliśmy stanie, kto nam towarzyszył. Polega to na dokładnym przemyśleniu jak to się stało, że zdarzyło nam się tak wiele dobrych rzeczy w życiu i jak możemy powtórzyć to co już wcześniej robiliśmy i było skuteczne. Jak możemy robić tego więcej! Analizuj jak najczęściej i ze szczegółami jak ci się coś udało.

Na skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza, że nie masz jeszcze w ogóle nic z tego czego pragniesz, a 10, że masz to w pełni, określ pozycję którą obecnie zajmujesz. Jeśli jest większa niż 0 pomyśl jak ci się udało znaleźć się tu gdzie jesteś.

Ad.4 czyli nowa jakość

Krokiem finalnym jest stworzenie nowej jakości dla klientów lub w naszym osobistym życiu, czegoś co jeszcze nie istnieje. Energia wcześniej lokowana gdzie indziej i często nie przynosząca nam w ten sposób satysfakcji i spełnienia, inwestowana jest w sposób twórczy w naszą wizję. Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ pragniemy długotrwałych i ostatecznych rezultatów a nie jedynie chwilowego polepszenia naszej sytuacji. Raz przeżywamy wzloty, raz upadki, lepsze okresy i gorsze i tylko na poziomie reakcji na niezadowolenie z naszej obecnej sytuacji nie zmienimy niczego trwale. Zawsze nasze życie będzie przypominać sinusoidę, nawet jak nie będziemy czynić żadnych wysiłków w kierunku jego ulepszenia.

Cała idea twórczego rozwoju oparta jest na przekonaniu, że proces tworzenia jest najpotężniejszym narzędziem zmiany, gdyż wyraża to co w nas najwyższe i jest jednocześnie samopodtrzymujący się, tworząc wzmacniamy się jednocześnie, ładujemy akumulatory i jesteśmy jeszcze bardziej zdolni do tworzenia własnego życia. Gdy przenika nas twórcza energia działamy zupełnie z innego poziomu świadomości niż kiedy reagujemy i odpowiadamy na okoliczności, energia twórcza zostawia trwałe ślady.

Cały proces czterech kroków polega na przesunięciu koncentracji energii z tego co niepotrzebne i z tego co nie działa na to co działa i jeszcze w ogóle nie istnieje. Zaoszczędzenie jej w jednej dziedzinie i inwestowanie z ogromnym zyskiem w drugiej.

Na deser próbka twórczości Cirque du Soleil



0 komentarze:

Prześlij komentarz